RB Lipsk Polska

Zwycięstwo nad VfB Stuttgart

Zwycięstwo nad VfB Stuttgart

RB Lipsk w meczu 31. kolejki Bundesligi podejmował na Red Bull Arenie drużynę VfB Stuttgart.

Początek meczu był dość spokojny. RB Lipsk od początku przejął inicjatywę i budował akcje. Piłkarze Lipska od 13. minuty spotkania grali w przewadze. Bardzo ostre wejście Ahamady w nogi Haidary skutkowało zobaczeniem przez zawodnika Stuttgartu czerwonej kartki. Było wiadomo, że Stuttgart jeszcze bardziej cofnie się i piłkarzom Juliana Nagelsmanna będzie ciężko znaleźć miejsce i stworzyć jakąś dogodną sytuację.

Nie musieliśmy jednak czekać zbyt długo, ponieważ już w 16. minucie Nkunku wbiegł w pole karne i oddał strzał po krótkim słupku bramki Kobela, jednak bramkarz Stuttgartu był górą w tym pojedynku. W kolejnych minutach RB Lipsk konsekwentnie budował ataki, ale dobrze ustawiona drużyna Stuttgartu nie pozwalała na strzały.

W 37. minucie po raz kolejny przed szansą stanął Nkunku. Francuz dobrze przyjął sobie piłkę w polu karnym, oddał strzał z woleja, wydawało się, że zasłonięty był Kobel, jednak bramkarz VfB Stuttgart kapitalnie zachował się w tej sytuacji i obronił strzał Nkunku.

Na przerwę drużyny schodziły przy wyniku 0:0. VfB Stuttgart po czerwonej kartce cofnął się jeszcze bardziej, a piłkarze RB Lipsk próbowali stworzyć sobie sytuacje, jednak Stuttgart zostawiał bardzo mało miejsca.

Drugą połowę, podobnie jak w meczu z Arminią Bielefeld, RB Lipsk rozpoczął z przytupem. Zaledwie po kilkudziesięciu sekundach Olmo wrzucił piłkę w pole karne, a Haidara ładnym strzałem głową otworzył wynik meczu i tym samym zdobył bramkę w drugim meczu z rzędu.

Po tym trafieniu Lipsk grał zdecydowanie luźniej i coraz łatwiej stwarzał sobie okazje. Kilka minut po zdobytej bramce Haidara stanął przed kapitalną szansą na zdobycie drugiej bramki i podwyższenie wyniku. Malijczyk wbiegł w pole karne, zagrał na jeden kontakt z Nkunku i wyszedł sam na sam z Kobelem, jednak bramkarz Stuttgartu wygrał pojedynek z Haidarą.

Kilka minut później sytuację sam na sam z Kobelem miał Sørloth, lecz znów pojedynek wygrał szwajcarski golkiper.

W 63. minucie Kobel musiał wykazać się w jednej akcji dwa razy. Najpierw mocny strzał z woleja oddał Angeliño, a odbitą przez Kobela piłkę dobijał Olmo, jednak po raz kolejny kapitalnie obronił bramkarz VfB Stuttgart.

Chwilę później na boisku pojawił się między innymi Emil Forsberg, który zaledwie minutę po wejściu na boisko był faulowany w polu karnym przez Mavropanosa i zamienił rzut karny na bramkę. Wygrana Lipska w tym meczu stała się już właściwie faktem.

Do końca meczu Lipsk stworzył sobie jeszcze kilka okazji. Swoją szansę miał między innymi Willi Orban, któremu piłkę wzdłuż linii bramkowej wyłożył Upamecano. Piłka po strzale Orbana poszła jednak w kozioł i przeszła nad bramką Kobela.

RB Lipsk pokonał VfB Stuttgart 2:0. Zwycięstwo pewne, zasłużone i Red Bull Arena w końcu odczarowana. Na oklaski po tym meczu z pewnością zasługuje Amadou Haidara, który zdobył bramkę w drugim meczu z rzędu i podobnie jak w meczu z FC Köln był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku w drużynie Lipska.

Dodaj komentarz