RB Lipsk Polska

Remis z TSG 1899 Hoffenheim

Remis z TSG 1899 Hoffenheim

Na start 29. kolejki Bundesligi RB Lipsk zremisował na Red Bull Arenie z TSG 1899 Hoffenheim 0:0.

Przed meczem było wiadomo, że jeśli Lipsk wygra, jego strata do Bayernu będzie wynosić zaledwie 2 punkty, a drużynę Hansiego Flicka czeka trudny mecz z VfL Wolfsburg.

W pierwszych 15 minutach meczu było dość spokojnie, bez większych szans po obu stronach. Pierwszą sytuację Lipsk miał w 19. minucie spotkania. Mukiele zagrał piłkę w środek pola do Forsberga, Szwed do Angeliño na lewą stronę, ten do Nkunku, jednak strzał Francuza został zablokowany.

Kolejną sytuację mieliśmy dopiero w 41. minucie, kiedy Angeliño zagrał bardzo ładną górną piłkę na Forsberga, który w polu karnym zgrał ją do Sabitzera, ale strzał z pierwszej piłki Sabitzera wysoko nad bramką.

Na przerwę drużyny schodziły przy wyniku 0:0. Lipsk w pierwszej połowie grał zbyt wolno, brakowało przyspieszenia w pewnych momentach, aby zaskoczyć dobrze dysponowaną tego dnia obronę Hoffenheim, a jedyne zagrożenie piłkarze Lipska stwarzali po akcjach na skrzydłach i dośrodkowaniach. 

W przerwie Julian Nagelsmann dokonał dwóch zmian. Na boisko w miejsce Nordiego Mukiele i Angeliño weszli Kevin Kampl i Amadou Haidara.

Lipsk od początku drugiej połowy wyglądał lepiej, jednak pierwszą dobrą sytuację w drugiej części Lipsk stworzył dopiero w 59. minucie. Sabitzer dobrze zagrał do Nkunku, który wbiegł w pole karne, ale jego strzał obronił Baumann. Już minutę później, bo w 60. minucie meczu Lipsk mógł, a nawet musiał objąć prowadzenie. Forsberg wrzucił piłkę na długi słupek do niepilnowanego Adamsa, który niestety pomylił się i piłka minęła bramkę Baumanna.

W 65. minucie mieliśmy kolejny strzał na bramkę Hoffenheim. Marcel Sabitzer przyjął i ułożył sobie piłkę do strzału, ale jego uderzenie minimalnie minęło lewy słupek.

Lipsk łapał coraz większą przewagę. Akcję w drugiej połowie były zdecydowanie szybsze, Hoffenheim mocno się cofnęło, jednak nadal brakowało dokładniejszego ostatniego podania lub wykończenia.

W 72. minucie Forsberg ponownie zgrywał piłkę w polu karnym, tym razem do Sørlotha, ale strzał z pierwszej piłki wysoko nad bramką Baumanna. Chwilę później, bo w 75. minucie Hoffenheim wyszło z pierwszą groźną akcją. Kaderabek podciągnął piłkę prawą stroną, wrzucił, ale strzał głową Bebou był niecelny.

W 83. minucie Lipsk zagrał szybką akcję, piłka przeszła po obwodzie pola karnego i trafiła do Haidary, jednak wbitą przez niego piłkę wzdłuż pola karnego złapał Baumann. Parę minut później, w 88. minucie Haidara wrzucił piłkę górą, ale strzał Sørlotha wylądował na górnej siatce.

W doliczonym czasie gry Lipsk miał dwie sytuacje. Najpierw w 93. minucie Halstenberg wrzucił piłkę w pole karne i po małym zamieszaniu ostatecznie piłkę złapał Baumann. W 96. minucie Lipsk miał ostatni w meczu rzut rożny. Halstenberg wrzucił piłkę na głowę Poulsena i Lipsk prowadził 1:0. Radość nie trwała jednak długo, ponieważ szybko zareagował VAR, a sędzia Grafe po obejrzeniu sytuacji nie uznał bramki.

Lipsk w drugiej połowie miał zdecydowaną przewagę, stworzył sobie sytuacje, jednak brakowało ostatniego dogrania i wykończenia. Ostatecznie remisujemy z Hoffenheim i nie korzystamy z okazji, aby zbliżyć się do Bayernu.

Dodaj komentarz