RBLipsk.pl
Liga Mistrzów

Na kłopoty… Tyler Adams!

Na kłopoty… Tyler Adams!
fot. © rbleipzig.com

Czwartek, 13 sierpnia 2020 r. to w tej chwili najważniejsza data w krótkiej historii RB Lipsk. Zawodnicy Nagelsmanna odnieśli zwycięstwo w meczu z Atlético i awansowali do półfinału Ligi Mistrzów!

Od początku meczu to RB Lipsk był drużyną, która prowadziła grę. W pierwszych minutach zawodnicy obu drużyn podchodzili do siebie zachowawczo i „badali” się nawzajem. Jednak to Lipsk był bardziej „agresywnym” zespołem.

Pierwsza połowa potwierdzała tę agresję, RB Lipsk zanotował w pierwszych 45 minutach 11 fauli. Najgroźniejsze dla Lipska były ataki lewą stroną, gdzie panował duet Carrasco – Renan Lodi, na szczęście Ci zawodnicy byli mało efektywni. Najgroźniejszą akcjami Atletico były strzały Carrasco i Savicia.

W pierwszej połowie było widać przewagę Lipsk szczególnie w momentach kiedy to Atletico przenosiło grę na połowę RB. Wystarczyły 2-3 kontakty z piłką i byłą ona przejmowana przez jednego z obrońców Lipska.

W polu karnym Atletico RB Lipsk czuł się jak u siebie, ale pomocnikom brakowało dokładności lub chcieli rozegrać zbyt koronkową akcję.

Na koniec pierwszej połowy swoją sytuację miał Dayot Upamecano, który był, moim zdaniem, najlepszym zawodnikiem Nagelsmanna. Młody obrońca grał jak profesor i był praktycznie bezbłędny!

© UEFA

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia RB Lipsk. W 51. minucie Lipsk rozegrał piękną akcję, która finalnie skończyła się dośrodkowaniem Marcela Sabitzera do Daniego Olmo i Hiszpan zdobył bramkę na 1:0.

Po zdobyciu bramki Atlético nadal nie potrafiło zagrozić bramce Gulácsiego. W 58. nastąpiła jednak zmiana, która tchnęła nowe życie w zespół Simeone. Na boisku pojawił się João Félix.

Portugalczyk w 70. minucie wywalczył rzut karny. Lukas Klostermann próbował odebrać piłkę w stylu Upamecano, jednak spóźnił się z interwencją i faulował João Félixa w polu karnym. Sam poszkodowany chwilę później wykorzystał jedenastkę i wyrównał wynik spotkania.

Chwilę po tej akcji na boisku pojawił się Tyler Adams. Po wyrównaniu wyniku Atlético chciało dotrwać do 90 minuty i broniło się praktycznie całym zespołem na własnej połowie boiska. O Tylerze Adamsie wspomniałem nieprzypadkowo, bo to właśnie 21-latek otrzymał w 88. minucie meczu podanie od Angeliño i uderzył na bramkę Oblaka. Dodatkowo dopisało mu szczęście, a piłka odbiła się od Savicia i wpadła do bramki. Amerykanin ustalił tym samym wynik spotkania.

© RB Leipzig

W doliczonym czasie gry to Atlético zamknęło w swoim polu karnym zespół Lipska, jednak zawodnikom RBL udało się odeprzeć ataki.

Mecz był bardzo fajnym pokazem futbolu otwartego, futbolu przyjemnego dla oka, chociaż czasami może futbolu zbyt agresywnego. Na pewno zawodnicy Nagelsmanna potrafili lepiej wykorzystać nadarzające się okazje, czyli to, czego brakowało w kilku spotkaniach po wznowieniu Bundesligi.

Zawodnicy RB Lipsk mają dzisiaj możliwość świętowania, a już we wtorek (18.08) czeka nas spotkanie z Paris Saint-Germain. Czekamy na więcej!

Karol Krakowiak
Karol Krakowiak

Doceniasz naszą pracę? Wesprzyj tworzenie serwisu i postaw nam puszkę Red Bulla. :)

Wesprzyj RBLipsk.pl

Płatności obsługiwane przez

Dodaj komentarz

Podobne artykuły